Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Rozdział IX cz. 3

     - Jen. Nie mamy czasu! Możesz w końcu zejść na dół? - Sekunda. - Jak wolisz, ale ja za kolejny lot nie zapłacę.  - Schodzę. Już. Tylko błagam, już nic nie mów.  Poranna sprzeczka z tatą, czyli idealne rozpoczęcie bardzo stresującego dnia. Chwyciłam walizkę i zbiegłam po schodach, mało brakowało, a poobijana bym po nich zjechała, ale udało się. Żyję. Billy powinien czekać już w samochodzie, ale cóż... nie było go tam. Mówił, że pożegna mnie na lotnisku. Uściskałam zdenerwowaną mamę i pożegnałam się z Michele, nasze relacje na szczęście nieco się poprawiły.       Dojechałam na lotnisko. Czekała na mnie cała ekipa, co bardzo mnie zaskoczyło. Przecież powinni siedzieć teraz w szkole. - Uważaj na siebie, Jen. Proszę. - szepnął Billy i dał mi całusa.  - Ale baw się dobrze! To Nowy Jork! Ale ci zazdroszczę. - piszczała Ash.  - A ja poproszę o obszerną relację na Instagramie. Mam nadzieję, że się rozumiemy. - rzuciła Mon...

Najnowsze posty

Rozdział IX cz. 2

Rozdział IX cz. 1

Rozdział VIII

Rozdział VII cz. 3

Rozdział VII cz.2

Rozdział VII cz. 1

Rozdział VI cz. 5

Rozdział VI cz.4

Rozdział VI cz.3

Rozdział VI cz.2